Air Force One po raz drugi ;)

Tak jak obiecałem, dalszy ciąg 🙂 Ta sama noc, takie same buty (tylko kolor inny), godzinę później, kolejka do toitoi 😉

Stoję w kolejce, już zbliża się moja kolej. Za mną dwie dziewczyny, sporo młodsze ode mnie. Tak z 18 lat (bo widać że piły, także napewno pełnoletnie 😉 ). Z nudów jakaś rozmowa, kompletnie o niczym. Jedna z nich w czymś w stylu balerin (świetny pomysł nad Wisłę…) a druga w Air Force One, tylko białych. O takich:

No i ja w pewnym momencie nawiązałem że te Nike muszą być sporo wygodniejsze niż baleriny. Jakoś nie odpowiedziały na to. Aż w pewnym momencie zadzwonił tel do tej z Nike, odeszła kawałek dalej odebrać, a wracając zobaczyła leżącą puszkę i specjalnie na nią stanęła zgniatając ją. Ale nie komentowała tego, za to ja już podniecony zacząłem kombinować jak można to wykorzystać. W końcu zacząłem drażnić, mówiąc że jestem porzed nimi i specjalnie posiedzę i bd oglądał YT żeby tylko one musiały dłużej czekać itp. One zaczęły w żartach niby mnie kopać, z tym że ta w balerinach to prawie że głaskała, a jak dostałem porównywalnie tym Nike, to autentycznie zabolało jak nie wiem! Tak sztywna podeszwa, że jakbym w piszczel dostał jakimś patykiem czy nie wiem czym! Powiedziałem że tymi to boli jak nie wiem, a ona się zaśmiała, i odpowiedziała że ona to nie wie, nigdy nie była skopana, ale skoro tak uważam, to żebym uważał, bo jej to nie boli, i może mnie tak kopać aż jej do nóg nie padnę.

I wtedy nadeszła moja kolej, ale już nie tylko jedna potrzeba, tylko po takich słowach młodziutkiej, drobniutkiej dziewczy, musiałem też co innego załatwić żeby móc dalej myśleć 😉 A już w głowie widziałem jak leżę przed nią całując ją po tych butach…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *