Bezwzględna kobieta za kierownicą…

Czekam na klientkę w taxi pod pewnym blokiem. Widzę że idzie dziewczyna w butach na koturnie (chyba kozaczki) przez śnieg ale do swojego samochodu. Zaczęła odśnieżać Volvo V70. Przed samochodem miała małą zaspę od pługu. Wsiadła, odpaliła, zdjęła kaptur, bardzo ładna blondynka może z 25 lat. Tak sobie myśle, ciekawe czy by zauważyła jakby miała coś pod kołem… ona rusza i wjeżdża w ten śnieg i koła zaczynaja buksować. A ona musiała mocno swoją nóżka gaz przydepnąć, bo koła zaczęły bardzo szybko się kręcić wyrzucając mnostwo śniegu do tylu, i tak trzymała dopóki nie rozjechała całej zaspy, i jak gdyby nic pojechała dalej! Jakbym położył coś w tej zaspie to pewnie jakby poczuła jakiś opór, to jeszcze mocniej przycisnęła by pedał gazu swoją delikatną nóżką w kozaczku na koturnie, mieląc to bezlitośnie pod kołami, dopóki by nie wyjechała…

7 myśli na temat “Bezwzględna kobieta za kierownicą…”

  1. Sam bym jej coś podłożył pod koła, żeby mogła łatwiej wyjechać. Ciekaw jestem jakby zareagowała widząc, że ktoś układa jej np deski pod kołami.

  2. Pewnie by się ładnie uśmiechnęła i podziękowała nie wysiadając za auta. potem depnęła by na gaz i odjechała

  3. Bardzo lubię gdy na śniegu dziewczyna w kozakach ostro startuje, bezlitośnie wciska pedał gazu do końca. Nie mogę się doczekać zimy…

    1. Dokładnie, wtdy jest świetny motyw żeby jej coś podłożyć pod koła, i tak uzna że rozjeżdża zaspę i może to bezlitośnie zmielić… Miałeś takie przygody?

Odpowiedz na „trampekAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *